O mnie

Pokój i dobro!

Mam na imię Edyta – etymologia mojego imienia podpowiada, że walczę o szczęście i chyba coś w tym jest. Mam 27 lat i serce pełne miłości do Boga, świata i drugiego człowieka.

Marzę o tym by mieć spojrzenie, które przekona każdą osobę, którą spotkam, o jej nieskończonej wartości. Zawodowo rozmawiam z ludźmi na włoskiej infolinii i uczę się służby “pomimo”.

Od ponad roku, do Boga, próbuję iść po śladach św. Franciszka we Franciszkańskim Zakonie Świeckich, coraz głębiej przyjmując sercem ubóstwo i prostotę. Uczę się braterstwa i doświadczam żywego Boga w moim życiu i tym spotkaniem chcę się dzielić, powtarzając za apostołami: Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli /Dz 4,20/.

Czerpię przyjemność z picia dobrze zaparzonej kawy, zdobywania górskich szczytów i prawdziwych, głębokich rozmów.

Moje dzieciństwo jest niezaprzeczalnie związane z malowniczą miejscowością w Beskidzie Makowskim, która ciągle uczy mnie zwalniać. To tam łapię za aparat i próbuję być tu i teraz, a moje wnętrze wypełnia szczere Laudato si.

Właśnie o tym będziemy tutaj rozmawiać. A mi nie pozostaje nic innego, jak mieć cichą nadzieję, że przysiądziesz się na chwilę, by opowiedzieć mi o Twoich doświadczeniach.